poniedziałek, 29 czerwca 2015

Rozdział II



-Mamo mogłabyś się tu zatrzymać?- Spytałam, bo do głowy przyszedł mi świetny pomysł.
 Powoli zbliżałyśmy się do szkoły. Jeszcze tylko jedna przecznica -pomyślałam. Gdy byłyśmy tuż przed szkołą dwie dziewczyny zaśmiał się.....Po prostu świetnie.
-Eh....W sumie to mogę cię już tutaj wysadzić. – Zaproponowała
-Dobrze mamo- powiedziałam ukrywając zadowolenie, po czym szybko złapałam plecak i wysiadłam z samochodu.
- Pamiętaj drugie śniadanie przełożyłam ci do środkowej kieszonki, a klucze masz w najmniejszej. Uważaj na siebie i pamiętaj wziąć lekarstwa o drugiej. – Upomniała mnie.
- Dobrze mamo- powiedziałam z goryczą i zamknęłam drzwi samochodu.
 Akurat w tym momencie musiał ktoś przechodzić!? Mam strasznego pecha! Odwróciłam się i zobaczyłam za sobą dwie dziewczyny. Te same które przed chwilą  szły chodnikiem w stronę liceum do którego byłam zapisana.
-Nie widziałam cię tutaj.-Odezwała się dziewczyna z rudymi włosami  pochodzącymi  pod brąz  i niebieskimi oczyma, ubrana w jakieś markowe ciuchy.
-Może, dlatego że jestem nowa, mądralo. -Powiedziałam ironicznie.
-Lepiej uważaj na słowa - Odezwała się stojąca obok niej blondynka o zielonych oczach, z mnóstwem tapety tak jak u rudej.
 -Bo, co? Pomażesz mnie szminką- Zaszydziłam z nich.
-Ty...Jak śmiesz się do mnie tak zwracać- zapowietrzyła się
- Pff. Idź się powydzierać gdzieś indziej.
- Powinnaś się cieszyć ze w ogóle zwróciłyśmy na ciebie uwagę a nie pyskować nam tutaj.
- A ty, co uważasz, że rządzisz, bo masz kilogram tapety na twarzy?
- Akurat tak się składa, że ja tu rządzę, bo jestem najładniejsza w okolicy. A ty masz u mnie przechlapane. -Powiedziała, po czym odeszła. Taaa jasne.-Pomyślałam. Zarzuciłam plecak na ramię i poszłam w kierunku szkoły.  
                                                          ***
Przed bramą budynku liceum, w którym miałam spędzić następne trzy lata, stała grupka chłopaków. Nim przekroczyłam bramę poczułam silne zawroty głowy. Wiedziałam, co to znaczy. Ilekroć miałam zasnąć w środku dnia miałam właśnie takie dolegliwości. Nim straciłam przytomność zobaczyłam jeszcze przerażone twarze chłopaków i ręce broniące mnie przed upadkiem. 




 
No więc rozdział w końcu napisany xD po długiej przerwie 😉 no może nie aż takiej długiej ^^ Mam nadzieję że się podoba xD i do zoba w następnym rozdziale 😘(Aika)

I jest next. Była chwila przerwy ale jest ;) . Jak byście mieli jakieś uwagi czy spostrzeżenia to piszcie śmiało w komentach. Do zoba w nastepnym :) (Nika) 

Jeżeli czytasz to komentuj : ) Będzie nam miło i zmotywuje do działania ; )



2 komentarze: